Aktorka (63 l.) wyznała, że całkowicie rzuca się w wir pracy, a potem walczy o powrót do normalnego życia i gdy praca na planie dobiega końca nie robi „nic”, dopóki nie zacznie się “nudzić”, a następnie nie rozpoczyna sesję terapeutyczną.
Jodie Foster chodzi na terapię za każdym razem, gdy kończy projekt filmowy
Aktorka (63 l.) wyznała, że całkowicie rzuca się w wir pracy, a potem walczy o powrót do normalnego życia i gdy praca na planie dobiega końca nie robi „nic”, dopóki nie zacznie się “nudzić”, a następnie nie rozpoczyna sesję terapeutyczną.
W rozmowie z Wall Street Journal powiedziała: „Haruję jak wół. Mam obsesję na punkcie mojej pracy. A potem po prostu chcę iść spać. Czuję się zagubiona, gdy nie ma rutyny. Jestem osobą zdyscyplinowaną. Kiedy robię film, nie potrafię trzymać się rutyny.
„Mam cztery miesiące pracy po 15 godzin dziennie, a wszystko, co robię, to przespanie całego weekendu. Z nikim nie rozmawiam. Nie wiem, co się dzieje w wiadomościach.
„Muszę tylko przyjrzeć się mojej postaci i kierunkowi, w którym zmierzam.”
Dodała: „Kiedy film się kończy, myślę sobie: ‘Dzięki Bogu, że to koniec.’ I wracam do spania. Nie robię nic. Zamieniam się w totalnego kanapowca. Zaczynam się nudzić. Potem idę na terapię i wszystko zaczyna się od nowa. To jak jednoroczny cykl.”
W wywiadzie Foster wyznała, że ma obsesję na punkcie drzemek: „Przyznaję, że lubię drzemać. Spanie jest konieczne, ale drzemka jest po prostu czymś idealnym.
„Idealny czas na drzemkę to 45 minut lub godzina, ale dwie godziny to już coś wyjątkowego.”
Foster – która rozpoczęła karierę jako dziecięca aktorka – niedawno przyznała, że wykonuje „najlepszą pracę” teraz, gdy skończyła sześćdziesiąt lat.
Aktorka powiedziała w rozmowie z “Variety”: “Myślę, że wykonuję najlepszą pracę w swoim życiu. A prawda jest taka, że nigdy nie pracowałam mniej, jeśli chodzi o moją energię. Po prostu robię to, co myślę, a potem piję kawę.”
Gwiazda wyznała, że chciała „sprzeciwić się hollywoodzkim zasadom” w wieku 20 lat, ale jej mama okazała się mieć naprawdę zdrowy wpływ na jej karierę i wybory, których dokonywała.
Laureatka Oscara powiedziała: „Ufałam instynktowi twórczemu, a ona dawała mi hollywoodzką mądrość. Chciałam sprzeciwić się hollywoodzkim zasadom. Ona kierowała się strachem i konwencją. W wieku 27 lat zrozumiałam, że nie chcę słuchać jej lęków.”
Jodie Foster chodzi na terapię za każdym razem, gdy kończy projekt filmowy







