Syn Daniela Radcliffe’a ‘nie tęsknił’ za nim, kiedy pracował przez wiele godzin na Broadwayu

36-letni aktor grał osiem przedstawień tygodniowo przez sześć dni w tygodniu podczas występów w jednoosobowej sztuce „Every Brilliant Thing”.

Syn Daniela Radcliffe’a ‘nie tęsknił’ za nim, kiedy pracował przez wiele godzin na Broadwayu

36-letni aktor grał osiem przedstawień tygodniowo przez sześć dni w tygodniu podczas występów w jednoosobowej sztuce „Every Brilliant Thing”. Chociaż podobało mu się to, że miał więcej czasu w ciągu dnia dla swojego trzyletniego syna i partnerki Erin Darke, przyznał, że z czasem taki intensywny harmonogram zaczął mu doskwierać. Jego syn natomiast najwyraźniej nie miał z tym żadnego problemu.

Powiedział w rozmowie z “E! News”: „Pod pewnymi względami praca w teatrze świetnie się sprawdza, gdy ma się dziecko. Masz dużo czasu w ciągu dnia, aby z nim być, ale sześć dni w tygodniu jesteś zajęty – w końcu staje się to trudne i ja naprawdę za nim tęskniłem.

“Nic mu nie było, nie tęsknił za mną.”

Aktor znany z roli w “Harrym Potterze” zażartował, że uzna to za sukces, jeśli jego synowi spodoba się choć jedna z jego prac, gdy dorośnie.

Stwierdził: „Jeżeli spodoba mu się choć jedna z moich prac, uznam to za rodzicielskie zwycięstwo.

„Mam wrażenie, że dla dzieci nic, co robią ich rodzice, nie jest fajne, więc pewnie będzie na mnie patrzył i mówił: ‘Co ty właściwie robisz?'”

Ale Daniel nie czeka z entuzjazmem na dzień, w którym jego syn będzie chciał obejrzeć “Na śmierć i życie”, film z 2013 roku, na planie którego on i Erin poznali się i zakochali, zwłaszcza ze względu na intymną scenę między nimi.

Powiedział: „Boże broń, żeby kiedykolwiek oglądał film, na planie którego poznałem jego mamę… To będzie dla niego dość krępujący seans z wielu powodów.

„Szczerze mówiąc, gdybym mógł sprawić, żeby nigdy nie dowiedział się, że jestem aktorem albo osobą sławną, zrobiłbym to.

„To piękny moment, bo w jego oczach jestem po prostu tatą. Chcę się tego trzymać tak długo, jak się da.”

Sztuka “Wszystkie wspaniałe rzeczy” angażuje publiczność do udziału w spektaklu, jednocześnie skłaniając do refleksji nad dobrymi stronami życia. Daniel przyznał, że podczas występów jego syn był stale obecny w jego myślach.

Powiedział: „Powiedział: „Zdałem sobie sprawę, że udział w spektaklu, który mówi coś o świecie i którego przekaz chciałem współtworzyć, był dla mnie bardzo ważny — mój syn jest dla mnie prawdziwą inspiracją, jeśli chodzi o chęć wypowiedzenia tego.

„I kiedy rozważałem pewne elementy spektaklu, często przychodził mi na myśl mój syn, więc w pewnym sensie dodawało mi to energii.”

Close Bitnami banner
Bitnami