35-letnia modelka zawarła z wydawnictwem Penguin Press umowę na wydanie książki zatytułowanej “Mother F*****”.
Emily Ratajkowski podobno podpisała kontrakt opiewający na siedmiocyfrową kwotę na napisanie książki o swoim życiu seksualnym
35-letnia modelka zawarła z wydawnictwem Penguin Press umowę na wydanie książki zatytułowanej “Mother F*****”. Publikacja będzie oparta na eseju, który napisała dla magazynu New York Magazine (w sekcji The Cut), w którym opisała swoje doświadczenia związane z randkowaniem i życiem seksualnym jako samotna matka – podało Page Six.
Według tej publikacji Emily podpisała z wydawnictwem Penguin kontrakt opiewający na siedmiocyfrową kwotę po zaciętej rywalizacji 12 wydawnictw o prawa do publikacji książki.
W swoim eseju Emily – która w 2021 roku wydała książkę pod tytułem “My Body” – otworzyła się na temat zakończenia małżeństwa z producentem filmowym Sebastianem Bear-McClardem – ojcem jej pięcioletniego syna Sylvestra – i szczegółowo opisała swój powrót do randkowania.
Napisała: „Sześć miesięcy po urodzeniu mojego syna, mój mąż i ja przestaliśmy uprawiać seks. Niecały rok później rozstaliśmy się… Przed rozstaniem nigdy nie miałam przygody na jedną noc. Nigdy nie szłam do łóżka z kimś, kogo poznałam tego samego dnia.
“Prawda jest taka, że miałam kontakty seksualne tylko z ośmioma osobami. Z czterema z nich byłam w związkach i mieszkaliśmy razem, a jedna z tych osób była moim najlepszym przyjacielem z liceum.”
Dodała: „Postanowiłam chodzić do łóżka z różnymi osobami, żeby stać się inną kobietą. Chciałam zniszczyć wizerunek Madonny – tej wyjątkowej, porządnej dziewczyny, którą tak usilnie starałam się być, zanim ważące 3,6 kg dziecko rozerwało mi waginę podczas porodu – i zastąpić ją dz**ką…
„Postać, w którą nauczyłam się wcielać po rozwodzie, w okresie, gdy kompulsywnie umawiałam się na randki, była czarnym charakterem: Trujący Bluszcz. Kobietą-Kot. “Która była seksowna, ale jednocześnie budziła strach. I piła martini z ginem. Dużo martini z ginem.
“Nie była tragiczną postacią. Nie była ofiarą. Nikt nie musiał jej współczuć. W rzeczywistości wszyscy powinni jej zazdrościć.”
Emily opowiada o randkach i kontaktach seksualnych z wieloma mężczyznami, nie ujawniając ich tożsamości. Zamiast nazwisk określa ich opisowymi przydomkami, takimi jak „Starszy milenials”, „wegański artysta graffiti”, „szef kuchni, który podejrzewał, że może mieć chlamydię” czy „syn miliardera o wątpliwych poglądach politycznych, który nadużywał leków”.
Oprócz książki Emily napisała również nowy serial dla Apple TV+, którego jest także producentką i w którym zagra główną rolę. Mówi się, że serial opowiada o „kobiecej tożsamości” i „współczesnym macierzyństwie”.
Modelka udostępniła na swoim Instagramie artykuł na ten temat i napisała: „Nad tym ostatnio pracowałam — i tym zamierzam zajmować się dalej! Działamy!”
Emily Ratajkowski podobno podpisała kontrakt opiewający na siedmiocyfrową kwotę na napisanie książki o swoim życiu seksualnym







