Kelly Osbourne powoli wraca do siebie po śmierci ojca Ozzy’ego Osbourne’a

41-letnia gwiazda była zdruzgotana, gdy muzyk zmarł w lipcu 2025 roku.

Kelly Osbourne powoli wraca do siebie po śmierci ojca Ozzy’ego Osbourne’a

41-letnia gwiazda była zdruzgotana, gdy muzyk zmarł w lipcu 2025 roku. Teraz odniosła się do nieustannego zainteresowania, z jakim spotykała się w kolejnych miesiącach w związku z utratą wagi, przyznając, że „nie czuła się dobrze”, ale otrzymała wiele pomocy i wsparcia.

Zapytana o to, jak radziła sobie ze spekulacjami i krytyką swojego wyglądu, powiedziała brytyjskiemu magazynowi „HELLO!”: „Nie radziłam sobie z tym — nie czułam się dobrze. „Jak można sobie radzić z czymś tak okrutnym, kiedy jest się tak bardzo chorym? Czuję się o wiele lepiej. Mam potrzebną pomoc i jestem wdzięczna za wsparcie, jakie mam w moim życiu.

„Mam wokół siebie niesamowitych ludzi, którzy nie są tylko moimi przyjaciółmi, ponieważ kiedy przeżywasz żałobę, przekonujesz się, że ludzie nie wiedzą, jak się zachować w takiej sytuacji, i tracisz wielu przyjaciół. Ale ci, którzy pozostają przy tobie, to prawdziwi przyjaciele.”

Kelly, która na początku tego roku rozstała się z Sidem Wilsonem, ojcem jej trzyletniego syna, Sydney’a, uważa, że wraz ze śmiercią Ozzy’ego umarła „część” jej samej i że już nigdy nie będzie taka jak wcześniej.

Powiedziała: „To był najtrudniejszy rok w moim życiu. Nigdy nie będę osobą, którą byłam przed śmiercią ojca… część mnie też umarła.

„Teraz wszystko wygląda inaczej. Jestem inna. „Wszystko się zmieniło, ale teraz trzeba po prostu żyć z dnia na dzień i układać te klocki na nowo w sposób, który twoim zdaniem zadziała.”

Była gwiazda programu „Fashion Police” podkreśliła, że czeka ją dużo pracy nad sobą, ale terapia okazała się dla niej bardzo pomocna.

Powiedziała: „Krok po kroku, do przodu.

„Musisz najpierw poukładać sobie wszystko w głowie, zanim naprawisz ciało. To bardzo powolny proces. Zajmie mi to chwilę. Nie naprawią mnie w jeden dzień. Jedna sesja terapeutyczna nie sprawi, że od razu wszystko będzie ze mną w porządku. To jest praca na całe życie, którą muszę i będę wykonywać do końca życia.

„To wspaniałe odkrywać na terapii różne rzeczy o sobie i dowiadywać się, dlaczego zachowuję się w określony sposób, co ma swoje źródło w dzieciństwie. Cofasz się i mówisz: ‘O mój Boże, dlatego to robię. To jakieś szaleństwo.’ „Poznaję siebie na zupełnie nowy sposób, ale mogę wam powiedzieć jedno – to o wiele zdrowsze.”

Close Bitnami banner
Bitnami