Ozzy Osbourne czuł, że ‘umiera’

Twórca hitu “Paranoid” zmarł zaledwie 17 dni po swoim koncercie Back to the Beginning, na którym wystąpiły liczne gwiazdy.

Ozzy Osbourne czuł, że ‘umiera’

Twórca hitu “Paranoid” zmarł zaledwie 17 dni po swoim koncercie Back to the Beginning, na którym wystąpiły liczne gwiazdy. Wydarzenie odbyło się w lipcu 2025 roku w jego rodzinnym Birmingham w Anglii. Jego żona, Sharon Osbourne, wyznała, że zlekceważył ostrzeżenia lekarzy, iż występ go „zabije”, ponieważ wiedział, że i tak nie zostało mu już wiele czasu.

Sharon powiedziała magazynowi Rolling Stone: „Zanim wyjechał, przebywał w szpitalu w Ameryce. Przeprowadziliśmy się z powrotem do Anglii i mieliśmy zupełnie nowy zespół lekarzy. Jego nowi lekarze nie chcieli uznać dokumentacji medycznej z Ameryki. Chcieli sami ocenić jego stan zdrowia. Przez tydzień przebywał w szpitalu w Anglii.

„Po tym, jak wyszedł ze szpitala, poprosili o spotkanie i przyszli do naszego domu. Mieliśmy sześciu różnych lekarzy i kogoś w rodzaju koordynatora, który nimi kierował, ponieważ Ozzy miał wielu specjalistów: kardiologa, lekarza zajmującego się chorobą Parkinsona, pulmonologa i innych, ze względu na wszystkie jego problemy zdrowotne.

„Odradzali nam organizowanie koncertu. Mówili, że to go zabije.

„Byliśmy wszyscy razem i Ozzy powiedział: ‘To nie wchodzi w grę. Tego właśnie chcę.’ Powiedział: ‘Wiem, że umieram. Jeśli mam stracić kilka miesięcy życia, to chcę, żeby właśnie tak to wyglądało. Właśnie tego chcę.’

„Takie było jego życzenie i spełniliśmy je. Powiedział mi: ‘Co mi da jeszcze sześć miesięcy życia?'” “

Ozzy był „bardzo wzruszony”, a Sharon przyznała, że koncert był „pięknym” pożegnaniem jej męża.

Powiedziała: „Był bardzo wzruszony. Ale wiecie co? To było piękne. To było niesamowite. Jakim szczęściarzem trzeba być, żeby odejść właśnie w taki sposób? Mówię, że odszedł jak Wiking. Tak właśnie chciał.

„Ozzy zawsze powtarzał: ‘Ależ ze mnie pie****ny szczęściarz. Kto jeszcze miał takie życie jak ja? Mam wszystko, o czym marzyłem.’

„Nie żałował niczego. Wiedział, jakie jest jego przeznaczenie. On je wybrał.”

Sharon (74 l.) przyznała, że mimo bardzo ciężkiego stanu zdrowia Ozzy’ego w tamtym czasie, nawet najbliżsi im ludzie — w tym ich własne dzieci i koledzy z zespołu Black Sabbath — nie wiedzieli, że Ozzy zdawał sobie sprawę z tego, że był to jego występ pożegnalny.

Powiedziała: „To było spotkanie starych przyjaciół. To było niesamowite przeżycie dla wszystkich obecnych, dla wszystkich chłopaków i całej reszty. To był po prostu wspaniały dzień.

„To było coś więcej niż wspaniały dzień. W gruncie rzeczy było to pożegnanie Ozzy’ego, a on sam wiedział, że się żegna.

„Moje dzieci nie wiedziały. Nie powiedzieliśmy dzieciom. Nikomu o tym nie powiedzieliśmy. Ale wiedzieliśmy, co się dzieje. Sabbath nic nie wiedział.

„Ale, powtarzam, to nie jest smutne. Spójrz na niego, Wiking do samego końca.”

Close Bitnami banner
Bitnami