Ozzy Osbourne wciąż pali marihuanę… w tajemnicy przed swoją żoną

75-letni rockman, który otwarcie mówił o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, wyznał, że nie żyje w całkowitej trzeźwości i czasami kusi go, żeby wrócić do silniejszych substancji przez walkę z chorobą Parkinsona oraz problemy z kręgosłupem i szyją.

Ozzy Osbourne wciąż pali marihuanę… w tajemnicy przed swoją żoną

75-letni rockman, który otwarcie mówił o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, wyznał, że nie żyje w całkowitej trzeźwości i czasami kusi go, żeby wrócić do silniejszych substancji przez walkę z chorobą Parkinsona oraz problemy z kręgosłupem i szyją.

W podcaście „Madhouse Chronicles” powiedział: „Jestem szczęśliwszy, ale nie żyję w całkowitej trzeźwości. Od czasu do czasu palę marihuanę.”

„Mam szczęście, ponieważ moja żona zawsze musi mi za to skopać t***k i utrudnia życie.”

„Znajdzie nawet marihuanę i ją wyrzuci.”

Twórca hitu „Paranoid” wyznał również, że miał trochę ketaminy od swojego lekarza.

Powiedział: „Niedawno poszedłem do lekarza i dostałem ketaminę.”

„To była mała dawka, ale wystarczająca, żeby wzniecić we mnie iskrę.”

„To wróciło i obciążyło mój mózg.”

Mimo iż Ozzy przestał uczęszczać na spotkania AA, to teraz rozważa powrót.

Powiedział: „Jeśli zażywasz środki odurzające i chcesz się od nich uwolnić, to możesz otrzymać pomoc. AA to program 12 kroków. Do pewnego stopnia mi pomógł. Już nie chodzę na spotkania. Ale może powinienem, sam nie wiem.”

Były frontman zespołu Black Sabbath ostrzegł również przed mikrodawkowaniem narkotyków.

Powiedział: „Nie sprawiają, że fala uderzeniowa będzie mniejsza. W moim przypadku podpalały lont. Podczas programu (anonimowych narkomanów) mówili, że jeden to za dużo, a dziesięć to za mało. Tak to w skrócie wygląda.”

„Kilka lat temu oglądałem program, w którym raz w miesiącu facet zażywał heroinę – ja tego nie rozumiem. To daje rozruch, ale gwarantuję, że pod koniec wieczoru nic by nie zostało.”

Close Bitnami banner
Bitnami