40-letni celebryta opowiedział o tym dniu w podcaście komika Jamiego Kennedy’ego “Hate to Break It to Ya”.
Jack Osbourne opisał dzień śmierci swojego ojca
40-letni celebryta opowiedział o tym dniu w podcaście komika Jamiego Kennedy’ego “Hate to Break It to Ya”. Ozzy zmarł 22 lipca w wieku 76 lat po kilkudziesięciu latach kariery muzycznej i po wyczerpującej walce z chorobą Parkinsona.
Jack opisał ostatni poranek Ozzy’ego i powiedział, że rodzina nie spodziewała się, że jego śmierć nadejdzie tak szybko. Wyznał, że dzień potoczył się w zwykły sposób: „Minęło kilka dni od mojego powrotu, a my byliśmy… nawet tego ranka, kiedy zmarł, to było tak, że to nie było nic dramatycznego.”
Jack dodał: „Wstał, robił swoje, zjadł śniadanie i to wszystko.”
Pomimo długotrwałych problemów zdrowotnych Ozzy’ego, Jack powiedział, że rodzina nie spodziewała się jego śmierci.
Jack dodał: „Oczywiście wszyscy wiedzieli, że jest chory, ale to nie było… naprawdę przygotowywał się do ostatniego koncertu (Black Sabbath), więc dużo ćwiczył i poruszał się.
„Był podekscytowany. Nie spodziewaliśmy się, że to nastąpi tak szybko.
„Po prostu myślę, że miał dość… Myślę, że do pewnego stopnia mamy wybór.”
Oficjalną przyczyną śmierci Ozzy’ego było zatrzymanie akcji serca, a choroba Parkinsona – zdiagnozowana w 2003 roku – została odnotowana jako czynnik przyczyniający się do jego śmierci.
Ozzy kontynuował ćwiczenia i próby w tygodniach poprzedzających to, co okazało się ostatnim występem Black Sabbath w Birmingham.
Członkowie rodziny Ozzy’ego – w tym jego żona Sharon Osbourne (73 l.), jego syn Jack i jego córka Kelly Osbourne (41 l.) – wcześniej publicznie mówili o muzyku od czasu jego śmierci.
Sharon i Kelly pojawiły się na rozdaniu nagród BRIT Awards w 2026 roku, aby odebrać nagrodę za całokształt twórczości w imieniu Ozzy’ego.
Przemawiając podczas ceremonii, Sharon powiedziała, że Ozzy’emu nie spodobałyby się formalności.
Dodała: „Wiem, że Ozzy teraz patrzy na nas z góry i wiem, co myśli.
„Nienawidził wygłaszać przemówień. Nienawidził słuchać przemówień.
„Powiedziałby: ‘Hej, panienko, zamknij m**dę!’
„Ale ja nie zamierzam… Zawsze chciał być lepszy, zarówno prywatnie, jak i zawodowo.
„Nigdy nie uważał, że słowa wystarczyły, aby podziękować wszystkim za życie, które mu dano i za życie, które prowadził.
„Może go tu nie być, ale zostawił nam swoje dzieła, które nigdy nie zostaną zapomniane przez kraj, który go stworzył.”
Jack Osbourne opisał dzień śmierci swojego ojca







