Aktor znany z roli Jamesa Bonda, 73-letni Pierce Brosnan, wychował pięcioro dzieci – podczas małżeństwa ze swoją pierwszą żoną, nieżyjącą już Cassandrą Harris, adoptował Christophera i Charlotte, która zmarła w 2013 roku, a z drugą żoną, Keely Shaye Smith, ma biologicznego syna Seana oraz dwóch synów, Dylana i Parisa.
Pierce Brosnan zawsze stawiał rodzinę ‘na pierwszym miejscu’, a jego dzieci nigdy nie prowadziły ‘ekstrawaganckiego życia w Hollywood’
Aktor znany z roli Jamesa Bonda, 73-letni Pierce Brosnan, wychował pięcioro dzieci – podczas małżeństwa ze swoją pierwszą żoną, nieżyjącą już Cassandrą Harris, adoptował Christophera i Charlotte, która zmarła w 2013 roku, a z drugą żoną, Keely Shaye Smith, ma biologicznego syna Seana oraz dwóch synów, Dylana i Parisa. Pierce podkreśla, że zawsze starał się stawiać rodzinę na pierwszym miejscu, nawet wtedy, gdy był bardzo zajęty rolą agenta 007.
W rozmowie z „The Times” powiedział: „Byłem zajęty ratowaniem świata jako James Bond, kiedy zostałem ojcem Parisa. To był bardzo intensywny okres w moim życiu, ale jednocześnie pełen ekscytacji i radości. Ze wszystkimi czterema moimi synami łączy mnie emocjonalna i duchowa więź. „Dorastając, nie miałem przy sobie ojca, więc musiałem zaufać własnym instynktom i samemu nauczyć się, jak być dla nich ojcem.
„Nie prowadziliśmy ekstrawaganckiego życia w Hollywood, ale chłopcy mogli mnie odwiedzać na planach filmowych.
„Nawet w całej tej radości i pełnym zaangażowaniu w granie Bonda przez dekadę, moja rodzina zawsze była na pierwszym miejscu. Łączy nas wielka miłość i wzajemny szacunek, a także lubimy spędzać ze sobą czas. Cieszę się, że mam moich synów.”
Pierce przyznał, że pogodził się z upływem czasu i chce jak najlepiej wykorzystać czas, jaki mu pozostał.
Przyznał, że praca aktora „utrzymuje go przy życiu”, ale wraz z upływem lat coraz wyraźniej czuje, jak czas nieubłaganie płynie i nie chce zmarnować ani chwili.
W rozmowie z gazetą „The Independent” powiedział: „To kreatywne życie utrzymuje mnie przy życiu. Mam 72 lata, czas płynie i czuję tykanie zegara. „Przeszedłem już długą drogę. Ale co innego mogę zrobić, jak nie naprawdę żyć pełnią życia i w pełni wykorzystać czas, który mi pozostał?”
Dodał, że mimo tak długiego stażu w branży wciąż zdarzają mu się chwile zwątpienia w siebie jako aktora, a za to, że wciąż idzie naprzód, dziękuje swojej żonie Keely oraz wierze katolickiej.
Dodał: „Bycie aktorem to bardzo nieprzewidywalny fach. Ten czarny pies zwątpienia siedzi obok ciebie, ale jednocześnie to właśnie on napędza cię do działania. Ciągle na nowo budujesz siebie, a potem burzysz siebie — w najlepszy możliwy sposób.
„[Moja wiara w siebie] z pewnością pochodzi od rodziny. Mam wspaniałą żonę, która dała mi skrzydła, bym mógł latać. Jestem katolikiem i moja wiara jest bardzo silna. „I trzeba być twardym jak skała, żeby tak długo utrzymać się w tej branży.”
Pierce Brosnan zawsze stawiał rodzinę ‘na pierwszym miejscu’, a jego dzieci nigdy nie prowadziły ‘ekstrawaganckiego życia w Hollywood’







