60-letnia piosenkarka nie zwraca uwagi na negatywne komentarze dotyczące swojego wyglądu i chce cieszyć się każdym dniem, akceptując proces starzenia.
Shania Twain nie wstydzi się swojego ciała
60-letnia piosenkarka nie zwraca uwagi na negatywne komentarze dotyczące swojego wyglądu i chce cieszyć się każdym dniem, akceptując proces starzenia.
W rozmowie z magazynem People powiedziała: „Nie próbuję wyglądać na 30 lat. Nie próbuję wyglądać na 25 i już nigdy nie będę w tym wieku.
„Kiedy byłam młodsza, nie potrafiłam spojrzeć w lustro i docenić siebie – i wstyd mi z tego powodu. Zachęcam wszystkich: cieszcie się sobą takimi, jacy jesteście teraz, i pokochajcie to. Próżność nie jest warta cierpienia…
Moje ciało nie jest czymś, czego powinnam się wstydzić. Taka odwaga przychodzi z czasem i dojrzałością. Zawstydzanie ludzi z powodu ich wyglądu nie ma już na mnie żadnego wpływu.”
Autorka przeboju „Still the One” przyznała, że bardzo trudno było jej pogodzić się ze zmianami zachodzącymi w organizmie podczas menopauzy. Dziś jednak uważa, że zdrowie i dobre samopoczucie są najważniejsze.
Powiedziała: „Przeszłam od bycia młodą, olśniewającą kobietą z piękną skórą i wszystkim na swoim miejscu do momentu w życiu, kiedy nie mogłam patrzeć w lustro, bo widziałam wyłącznie swoje niedoskonałości i nie chciałam mieć bardziej kobiecych kształtów.
„Teraz najważniejsze jest dobre samopoczucie. Teraz mogę spojrzeć w lustro bez problemu. Myślę sobie: muszę się z tym pogodzić, bo z każdym dniem jestem starsza. Wklęśnięcia, fałdki i obwisła skóra będą coraz bardziej widoczne.”
Shania nadal stara się prowadzić aktywny tryb życia, ale przyznaje, że musiała nauczyć się dostosowywać do zmieniającego się ciała.
Wyjaśniła: „Po prostu uczę się każdego etapu życia, przez który przechodzę i dostosowuję się do niego. Nie mogę już grać w tenisa jak szalona tak jak wtedy, gdy miałam trzydzieści kilka lat, bo po prostu zniszczyłabym sobie ciało.
„Zaczęły się problemy z nadgarstkiem, bo w młodości posadziłam mnóstwo drzew i zrobił mi się duży guzek związany z zespołem cieśni nadgarstka.
„Pierwszą rzeczą, która przestała mi wychodzić w tenisie, był bekhend. Pomyślałam więc: ‘Czas nauczyć się oburęcznego bekhendu.’ I teraz jest nawet groźniejszy niż mój dawny jednoręczny.”
Piosenkarka przyznała, że jej podejście do własnego ciała i menopauzy zmieniło się po poważnej kontuzji, której doznała w 2019 roku podczas występu w Las Vegas. Wówczas musiała zostać zniesiona ze sceny.
Wyznała: „Zerwałam dwa mięśnie uda, a w dużej mierze było to spowodowane odwodnieniem, ponieważ nie byłam przystosowana do klimatu Nevady.
„Piłam za mało wody, jadłam zbyt mało białka, a jednocześnie przechodziłam bardzo intensywny okres menopauzy. Miałam ogromne wzdęcia, których kompletnie nie rozumiałam.
„Spożywałam za mało soli, organizm nie zatrzymywał wody, a ja dodatkowo piłam jej za mało. To była po prostu idealna mieszanka prowadząca do katastrofy – i skończyło się zerwaniem mięśni.”
Shania Twain nie wstydzi się swojego ciała







