62-letnia aktorka, mama 16-letniego Louisa i 12-letniej Laili, wyznała, że wszystkie plany zawodowe dostosowuje teraz do swoich dzieci i ich wypełnionych po brzegi kalendarzy.
Sandra Bullock zawsze będzie stawiać swoje dzieci ponad karierę aktorską
62-letnia aktorka, mama 16-letniego Louisa i 12-letniej Laili, wyznała, że wszystkie plany zawodowe dostosowuje teraz do swoich dzieci i ich wypełnionych po brzegi kalendarzy.
W rozmowie z magazynem „Interview” Sandra wyznała: „Jeśli dzieci nie mogą mi towarzyszyć, po prostu nie biorę tej roli.
„Im są starsi, tym bardziej napięty mają grafik. Ich plany są dla mnie ważniejsze niż opowiadanie historii na ekranie. Kropka.
„Gdzieś zniknął ten dawny głód grania przed kamerą. Spełnienie daje mi sam proces przygotowań i budowanie roli od podstaw, a nie afiszowanie się w stylu: ‘Hej, patrzcie, jestem aktorką i zobaczcie, co osiągnęłam.’ Właściwie to mnie to przeraża, bo w ślad za tym natychmiast idzie ocena innych.”
Sandra wyznała także, że gdy nie ma przy niej dzieci, czuje się “zagubiona”.
Gwiazda powiedziała: „Jeśli nie ma przy mnie dzieci, czuję się zagubiona.”
Pomimo sławy i sukcesu Sandra stara się jak najlepiej chronić swoją prywatność.
Aktorka wyjaśniła: “Odkąd pamiętam, byłam osobą szalenie skrytą.
“Doprowadzałam tym matkę do szaleństwa. Z natury taka właśnie jestem. Uwielbiam przebywać w bezpiecznej grupie ludzi. Uwielbiam wpadać do ludzi i spędzać z nimi czas – nic nie daje mi większego szczęścia. Ale potem brutalnie zderzasz się z sytuacjami, w których ludzie bezczelnie handlują twoją prywatnością.
“Ale kocham opowiadać historie, a naszą misją jako aktorów jest wyjść na scenę i godnie reprezentować ten zawód. Ale jak już się tam pojawię, to bawię się świetnie.”
Tymczasem Lily Collins wróciła pamięcią do czasów wspólnej pracy nad filmem “Wielki Mike”, wspominając, że Sandra Bullock otoczyła ją wtedy iście matczyną opieką.
37-letnia gwiazda wystąpiła u boku Sandry w dramacie sportowym z 2009 roku. Lily wciąż nosi w sercu niezwykle ciepłe wspomnienia z pracy z ikoną Hollywood.
Piękna brunetka powiedziała w rozmowie ze “Sky News”: „Na planie mojego pierwszego filmu matkowała mi Sandra Bullock. Naprawdę wzięła mnie wtedy pod swoje skrzydła i przyuczyła do zawodu.
„Uczyła mnie nawet wtedy, gdy nie robiła tego świadomie. Po prostu podpatrywałam ją na planie – patrzyłam, jak rozmawia z ludźmi, jak traktuje ekipę, jakie zadaje pytania. Pokazała mi, jak głęboko można zaangażować się w budowanie swojej postaci, co dla mnie, stawiającej pierwsze kroki w zawodzie, było zupełnym odkryciem. Dzięki niej zrozumiałam, o co jako aktorka mogę pytać na planie i że mam pełne prawo do zgłaszania własnych pomysłów.”
Sandra Bullock zawsze będzie stawiać swoje dzieci ponad karierę aktorską






