Gwiazdy filmu “It Ends with Us” były uwikłane w spór prawny od grudnia 2024 roku.
Justin Baldoni po walce sądowej z Blake Lively zdał sobie sprawę z tego, co jest tak naprawdę ważne w życiu
Gwiazdy filmu “It Ends with Us” były uwikłane w spór prawny od grudnia 2024 roku. Wówczas Blake Lively oskarżyła Justina – który był również reżyserem filmu – o molestowanie seksualne oraz prowadzenie kampanii mającej na celu zniszczenie jej reputacji. W odpowiedzi on i jego studio Wayfarer Studios złożyli pozew wzajemny przeciwko 38-letniej aktorce oraz jej mężowi, Ryanowi Reynoldsowi, oskarżając hollywoodzką parę o zniesławienie i wymuszenie.
W kwietniu para zawarła ugodę pozasądową, a teraz Justin po raz pierwszy publicznie zabrał głos od czasu całej sprawy – w materiale wideo opublikowanym na Instagramie, w którym wystąpił razem ze swoją żoną, Emily.
Powiedział: “Przez większą część ostatnich dwóch lat nie wypowiadaliśmy się publicznie.
“I nie dlatego, że nie mieliśmy nic do powiedzenia – bo, Bóg mi świadkiem, mieliśmy naprawdę wiele do powiedzenia. Po prostu za każdym razem, gdy chcieliśmy nagrać taki film i zabrać głos, coś podpowiadało nam, żeby tego nie robić.
“Po prostu nie czułem, że to był właściwy moment.”
Emily – która poślubiła Justina w 2013 roku i ma z aktorem dwoje dzieci: 11-letnią Maiyę i 8-letniego Maxwella – dodała, że oboje odczuwają „ogromną wdzięczność za tak wiele rzeczy, za tak wielu ludzi i za wszystko, co ich spotkało”.
Powiedziała: “Ta wdzięczność nie umniejsza poczucia niesprawiedliwości i bólu, których doświadczyliśmy w ciągu ostatnich kilku lat.
“Musieliśmy zmierzyć się z wieloma trudnymi sprawami i próbować zrozumieć wiele rzeczy. Zastanawialiśmy się, jak coś takiego w ogóle mogło się wydarzyć, a tym bardziej zostać przedstawione jako walka o prawa kobiet.”
Emily wyznała, że ich rodzina doświadczyła “wielu traumatycznych przeżyć”, z którymi musiała się uporać.
Justin dodał: „Padło tak wiele bolesnych słów, które stały się rzeczywistością…
„Nie chcieliśmy dokładać kolejnych głosów do tego całego medialnego szumu, dlatego po prostu chcieliśmy pozwolić, by wymiar sprawiedliwości zrobił swoje.”
Dodał, że cała rodzina bardzo się do siebie zbliżyła, a ich wiara, bahaizm, stała się silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej – są jej bardziej oddani i bardziej w niej wytrwali.
Kontynuował: „Leczymy rany. Jeśli kiedykolwiek doświadczyliście traumy, wiecie, że zdrowienie nie jest procesem liniowym. Każdy dzień wygląda inaczej i musieliśmy na nowo określić dla siebie, co jest prawdą i co jest naprawdę ważne.”
Justin stwierdził, że słowa podziękowania nie wydają się wystarczające, by wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy wspierali go podczas jego batalii prawnej.
Powiedział: “Tak wielu z was wykazało się rozeznaniem, zaufało swojej intuicji, a także poświęciło swój czas, by walczyć o nas.
“Słowo ‘dziękuję’ wydaje się niewystarczające, ale w dużej mierze to dzięki wam, naszym przyjaciołom i rodzinie, jesteśmy teraz w tym miejscu. Nauczyliśmy się jednej rzeczy: kiedy Bóg niejako resetuje nasze życie i wszystko inne zostaje odsunięte, wtedy właśnie uświadamiamy sobie, czym tak naprawdę jest miłość.”
Sąd oddalił roszczenia Justina z jego pozwu wzajemnego, a w kwietniu zarzuty Blake o molestowanie seksualne zostały odrzucone z przyczyn związanych z właściwością sądu. W efekcie obie strony zawarły ugodę pozasądową zaledwie dwa tygodnie przed planowanym rozpoczęciem procesu w Nowym Jorku.”
W zeszłym miesiącu sąd uznał, że Blake może domagać się od Justina jedynie zwrotu kosztów prawnych, ale nie odszkodowania na podstawie kalifornijskiego prawa mającego chronić osoby zgłaszające zarzuty dotyczące niewłaściwego zachowania seksualnego.
Prawnicy Justina ogłosili, że odnieśli zwycięstwo, natomiast adwokaci Blake podkreślali, że to ona jest stroną wygrywającą jako pozwana.
Justin Baldoni po walce sądowej z Blake Lively zdał sobie sprawę z tego, co jest tak naprawdę ważne w życiu







