Aktor znany z serialu „Przyjaciele” zmarł w wannie w sobotę (28.10.2023) w wieku 54 lat.
Przyczyną śmierci Matthew Perry’ego nie było przedawkowanie fentanylu i metamfetaminy
Aktor znany z serialu „Przyjaciele” zmarł w wannie w sobotę (28.10.2023) w wieku 54 lat. Wstępne testy wykazały, że żadna z tych substancji nie była obecna w jego organizmie w momencie śmierci.
„TMZ” podało, że biegli rzekomo przeprowadzili „mniej dogłębne” testy.
Mimo to zostaną przeprowadzone kolejne testy toksykologiczne, żeby ustalić, czy we krwi aktora były obecne inne substancje oraz czy poziom leków przepisanych na receptę nie był zbyt wysoki.
Na wyniki testów będzie trzeba poczekać od czterech do sześciu miesięcy, a dzięki tym danym koroner ustali przyczynę śmierci.
Perry zmarł na skutek utopienia, a policja poinformowała, że na miejscu nie było znamion przestępstwa, ale wydział kryminalny przejął śledztwo.
„TMZ” podało we wtorek (31.10.2023): „To może być dla niektórych zaskoczeniem, ponieważ nikt nie podejrzewa popełnienia przestępstwa, ale policja twierdzi, że jest to standardowa procedura w przypadku znanych osób.”
„TMZ” zacytowało słowa wydziału: „Wydział kryminalny chce upewnić się, że nie miał miejsca żaden podły czyn i jest to normalna procedura w przypadku znanych osób, ponieważ wydział ma niezbędne doświadczenie i pracowników.”
U Matthew doszło prawdopodobnie do zatrzymania akcji serca, gdy został znaleziony nieprzytomny przez swoją asystentkę w sobotę o godzinie 16:00.
Matthew przez wiele lat walczył z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, a władze poinformowały, że w jego domu nie znaleziono żadnych nielegalnych substancji.
W jego posiadłości znaleziono jednak różne leki na receptę – od antydepresantów po leki na zaburzenia lękowe i leki na serce.
Przyczyną śmierci Matthew Perry’ego nie było przedawkowanie fentanylu i metamfetaminy







